Marcinkiewicz: gdy się zakochałem, zmieniłem życie

- Nie współpracowałem z tabloidami, zostałem po prostu przyłapany u jubilera, bo fotoreporterzy chodzą za mną, ilekroć pojawię się w Warszawie. Mam taką wadę, choć nikt mi nie wierzy, że ją mam – nie kłamię. Dlatego, gdy zadzwonili dziennikarze i powiedzieli, że mają już gotowy tekst o mnie i narzeczonej, chciałem to jakoś złagodzić. Ale tabloid jest jak buldożer - mówił w programie "Tomasz Lis na żywo" Kazimierz Marcinkiewicz.

Czytaj: http://wiadomosci.onet.pl/1909118,11,1,1,item.html.