Szef BOR ujawnia kulisy incydentu

- Wczoraj podskoczyło mi serce do gardła. Bałem się o pana prezydenta - powiedział w TVN 24 gen. Marian Janicki, komentując kwestię incydentu w Gruzji. Jak wyjaśnił szef Biura Ochrony Rządu, w "pewnym feralnym" momencie ostrzału przy prezydencie nie było polskich ochroniarzy, lecz jedynie gruzińscy komandosi.